Wiesz jak przekonać się czy kobieta jest piękna? Jeśli cudownie wygląda rano, bez makijażu, w kapciach, w Twojej koszuli, wciąż zaspana, leniwie krzątająca się po kuchni to znaczy, że jest wyjątkowo piękna. I we wszystkim będzie jej pięknie, ale nic nie dorówna temu wyglądowi z samego rana. Absolutnie nic. Nie wysilaj się nawet. Słysząc krzątaninę w kuchni, skorzystałem z okazji i mogłem spokojnie przyglądać się mieszkaniu, w którym spędziłem ostatnią noc. Pomieszczenie wielkości standardowego salonu. Pełno książek. Regały po sam sufit zapełnione książkami. Czyste grzbiety, jakby dopiero co czyszczone. Biografie. Wiersze. Powieści. Wielka różnorodność. Od Kafki przez Cobena, aż po Carrolla. Plus dla Niej. W kącie biurko. Stos papierów, kubeczek na długopisy, ołówki, pióra. Przez okno wpadające słońce rozświetla pomieszczenie, nadając mu jeszcze więcej pozytywów. Przytulnie, nawet bardzo. Natłok książek, płyt, winyli. Jazz, blues, soul. Kolejny plus. Gramofon pod oknem marki Unitra. Klasyk. Na ścianie kilka obrazów i zdjęć. Hnatenko, Joseph Ford, Heine. Drzwi naprzeciw łóżka. Machoń. Wyjście na korytarzyk. Z lewej strony kuchnia. Ona. Wałki na głowie, moja koszula. Nagie nogi, od których włos się jeży na głowie. Bose stopy. Odwraca się i znowu ten uśmiech. Podeszła spokojnie, po drodze przeciągając się leniwie. Musiała wstać kilka chwil przede mną. Zapach kawy, to jest to, co mnie zbudziło. Dym papierosa zostawionego w kuchni tlił się leniwie. Jakby zauważając mój szpiegowski wzrok omiatający jej mieszkanko spytała o wnioski. Wnioski? Uwielbia tonąć w otchłani swoich książek, czytając co kilka dni coś nowego, włączając w tle gramofon, popijając kawę z kotem siedzącym na kolanach. Ma wiele pasji, którymi niezbyt chętnie się dzieli. Jest bardzo samotna, nie jedno przeżyła. Takie są moje wnioski. Gadżety na regałach sugerują uwielbienie do podróżowania. Figurki, maski, marionetki, kieliszki z każdego zakamarka świata. Chociaż sama przyznaje, że po alkohol sięga nieczęsto i jest to tylko rum albo szkocka. Do książki. Taki jest właśnie blues. Są osoby, o których się pamięta i są też takie, o których się śni. Ona należy to obu tych grup. Jako nieliczna.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz